@sheik
"Na September Songs jest też znakomita wersja, nomen omen, September Song, w wykonaniu Lou Reeda."
Jedyny wspólny element obu albumów, zresztą.
@m3
"Ja odkryłem Weilla i Brechta będąc na studiach w złotych czasach Napstera. I szybko odkryłem, że współczesne wersje są już na poziomie muzyki wygładzone do mieszczańskiego dur-moll"
Weź to jakoś rozwiń. Znaczy się, pierwotna wersja była dodekafoniczna?
"Na September Songs jest też znakomita wersja, nomen omen, September Song, w wykonaniu Lou Reeda."
Jedyny wspólny element obu albumów, zresztą.
@m3
"Ja odkryłem Weilla i Brechta będąc na studiach w złotych czasach Napstera. I szybko odkryłem, że współczesne wersje są już na poziomie muzyki wygładzone do mieszczańskiego dur-moll"
Weź to jakoś rozwiń. Znaczy się, pierwotna wersja była dodekafoniczna?