@grenade.launcher
Zgadza się, opuszczenie nosa i gaz do dechy daje szansę na wyprowadzenie przepadającego samolotu. Robert nawet pod koniec poderwał nos, stało się to po tym jak Bonin zdradził wreszcie metodę, którą postanowił ich zgładzić. Ale sprytnie odczekał z tym do momentu, w którym pocałowanie Matki Ziemi było już nieuniknione.
Anyway fascynuje mnie system, w którym jeden z pilotów daje całą w górę, drugi całą w dół a maszyna sobie spokojnie, jakby nigdy nic wyciąga z tego średnią. Czy takie sprzeczne działanie pilotów jest przewidziane procedurami? Czy komputer raczej nie powinien zareagować "chłopaki, dogadajcie się"?![]()
![]()
Zgadza się, opuszczenie nosa i gaz do dechy daje szansę na wyprowadzenie przepadającego samolotu. Robert nawet pod koniec poderwał nos, stało się to po tym jak Bonin zdradził wreszcie metodę, którą postanowił ich zgładzić. Ale sprytnie odczekał z tym do momentu, w którym pocałowanie Matki Ziemi było już nieuniknione.
Anyway fascynuje mnie system, w którym jeden z pilotów daje całą w górę, drugi całą w dół a maszyna sobie spokojnie, jakby nigdy nic wyciąga z tego średnią. Czy takie sprzeczne działanie pilotów jest przewidziane procedurami? Czy komputer raczej nie powinien zareagować "chłopaki, dogadajcie się"?
