@programistyczny flejm
Panowie, a czy to nie jest czasem tak, że kręcicie się wobec banalnej konstatacji, że w latach 80-tych była potężna posucha na raczkujący wówczas fach "informatyka", w którym to słowie zawierało się wszystko to, co dziś rozbite jest na gazylion specjalizacji?
Po 30-tu latach rynek się trochę nasycił, a fach rozwinął i wzrosły oczekiwania - jeju, wielka mi drama. Startowaliście z pozycji, gdzie za fajne hobby ktoś płacił Wam grubą kasę, no i to se ne wrati - o to chodzi? IT to wciąż (przynajmniej w PL) najlepiej opłacana branża, nie jest troszeczkę na wyrost to lamentowanie, że Wam tak olaboga coraz trudniej?
Bardziej do mnie trafiają ponure wizje Sz. Gospodarza na upadek szacownego, odwiecznego fachu dziennikarza prasowego. Człowiek kumający abstrakcje wokół zer i jedynek jeszcze bardzo długo będzie miał lepszą perspektywę wstrzelenia się w intratną branżę niż pismak czy inny dorożkarz.
Panowie, a czy to nie jest czasem tak, że kręcicie się wobec banalnej konstatacji, że w latach 80-tych była potężna posucha na raczkujący wówczas fach "informatyka", w którym to słowie zawierało się wszystko to, co dziś rozbite jest na gazylion specjalizacji?
Po 30-tu latach rynek się trochę nasycił, a fach rozwinął i wzrosły oczekiwania - jeju, wielka mi drama. Startowaliście z pozycji, gdzie za fajne hobby ktoś płacił Wam grubą kasę, no i to se ne wrati - o to chodzi? IT to wciąż (przynajmniej w PL) najlepiej opłacana branża, nie jest troszeczkę na wyrost to lamentowanie, że Wam tak olaboga coraz trudniej?
Bardziej do mnie trafiają ponure wizje Sz. Gospodarza na upadek szacownego, odwiecznego fachu dziennikarza prasowego. Człowiek kumający abstrakcje wokół zer i jedynek jeszcze bardzo długo będzie miał lepszą perspektywę wstrzelenia się w intratną branżę niż pismak czy inny dorożkarz.